szach!

zaiste, chcę dziś herbaty

Posted in Myślę by Matylda on 01.08.10

Naprawdę mam problem z blogowaniem, okropne słowo. Wszystkie moje blogi cierpią na takie rozdwojenie, które w życiu codziennym jak podejrzewam każdego spotyka, ale ci ludzie którzy nie są mną w prowadzeniu blogów jakoś się bardziej zdają konsekwentni. Przez to, że czasem nachodzą mnie tu wzniosłe natchnienia, a czasem mam po prostu ochotę napisać co zjadłam i jak ładnie kot się dziś ułożył do spania, czuję się, jakbym nieustannie naruszała moje blogowe decorum, które przecież sama nakładam na siebie. I tak się rozjeżdża to wszystko, kryzys blogowej osobowości, co przypomina mi że kiedyś kazałam na siebie mówić „Amalie” i pisałam bardzo wzniosłe wywody na temat bardzo pretensjonalnych filmów, to było głupie, ale przynajmniej spójne. Tak więc – brak internetowej osobowości, a przynajmniej osobowość rozszczepiona na książki i koty, na myśli o Bogu i myśli o parzeniu herbaty.

A zatem, z tych spraw prozaicznych, bo dzisiaj zdecydowanie więcej myślę jednak o herbacie, wróciłam z Trójmiasta, w Trójmieście rzecz jasna odwiedziłam Józefa K. tyle razy, że jakoś może wytrzymam do następnego roku, skończyłam Biesy które zrobiły na mnie ogromne wrażenie i była to chyba pierwsza książka Dosto, co do której nie miałam żadnych zastrzeżeń, odkryliśmy z Rafałem yerbę i znaleźliśmy dla Majora towarzyszkę życia – wygląda tak, jeśli kogoś to interesuje [link] (powinno, bo jest piękna!). Major zresztą zasłużył na miano kociego podróżnika, bo od wczoraj to „kot, który podróżował koleją” i pragnę publicznie mu pogratulować, albowiem bardzo był dzielny, błyskawicznie aklimatyzując się w nowym miejscu, nie sprawiając problemu sprzątaczkom i przesypiając całą podróż mimo potwornego huku pociągu-gruchota i popiskiwań zachwyconych nim dzieci.

PS: Znacie tę reklamę? Widziałam ją już wiele razy, ale zawsze robi na mnie ogromne wrażenie, dużo większe, odkąd za sprawą telewizyjnej posuchy obejrzałam program „Uwaga TVN” poświęcony coraz bardziej drastycznym kampaniom dotyczącym bezpieczeństwa na drogach. Do mnie coś takiego przemawia dużo mocniej niż zakrwawione dzieci i fruwające w powietrzu, potrącane przez samochód manekiny, które ostatnio serwują nam w bloku reklamowym.

Reklamy

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. Łukasz said, on 10.04.14 at 9:01

    Szkoda, bo z tego co widzę, blog zostawiłaś a może to tylko na chwilę?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: