szach!

Friedrich Daumer to jest moje najprawdziwsze port-parole!

Posted in Myślę by Matylda on 16.08.10

To właśnie odkryłam podczas dzisiejszej nerwowej rozkminy toczącej się od tygodni nad sztuką, którą powinnam dawno skończyć, a której wcale nie zaczęłam. Bo jak George Friedrich Daumer myśli o patosie, to jakoś, doprawdy jest to niezwykły zbieg okoliczności, jakoś tak myśli jak ja myślę, mimo że miał być romantykiem niemieckim w krzywym zwierciadle to koncepcyjnie trochę się nie udało no i wyszedł na mnie. Co niestety prowadzi mnie – nie pierwszy już raz! – do smutnej konstatacji, że i ze mnie jest taki romantyk, polski bo polski, ale wykrzywiony, taki właśnie romantyk z prześmiewczej broszurki – trylion egzaltacji zero ironii. Podejmę próby nabycia pierwiastka ironicznego drogą jakąkolwiek.

Tytuł jest oczywiście niezwykle błyskotliwym dwuwierszem.

Reklamy

Komentarze 3

Subscribe to comments with RSS.

  1. Krzysztof said, on 16.08.10 at 18:42

    Ho ho, Matysiu, spośród wielu rzeczy, których o Tobie ostatnio nie wiem, nie wiedziałem między innymi tego, że piszesz sztukę! ;) Jestem wyjątkowo ciekaw tejże. A jeśli chodzi o ironię, to w moim zezgredziałym organizmie jest jej jeszcze sporo, także w razie potrzeby – służę działką.

    Serdecznie pozdrawiam!

  2. Matylda said, on 16.08.10 at 18:47

    poproszę!

  3. Krzysztof said, on 17.08.10 at 1:10

    Spróbuję wymyślić receptę na ironię. Jak tylko ostudzę alembik, dam Ci znać, że gotowe. ;)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: